Bournemouth 2017 - szkolenie dla specjalistów branży beauty w Wielkiej Brytanii

23 stycznia 2017 w malowniczym, otulonym magiczną, angielską mgłą Bournemouth (ulubionym, nadmorskim kurorcie Anglików, gdzie mój ukochany profesor Tolkien pojawiał się ze swoją Lúthien, by pisać  książki) jako jedna z prelegentów, miałam przyjemność prowadzić szkolenie dla polskich specjalistów branży beauty w UK. To był dla mnie zaszczyt dzielić się wiedzą z ludźmi, którzy przebyli tyle mil na to spotkanie. Grono wspaniałych, mądrych specjalistów, działających w jednej z najtrudniejszych, a jednocześnie najpiekniejszych branży.

Moje wystąpienie doszło do skutku w niezwykle klimatycznym The Orchid Hotel dzięki Kasi Vivamus z Generation SPA Academy, której jeszcze raz bardzo dziękuję za zaufanie <3 oraz Stowarzyszeniu Polskich Profesjonalistów Kosmetologii & Fryzjerstwa w UK przez które zostałam zaproszona. Dziękuję wszystkim uczestnikom za przemiłe słowa, a szczególnie za feedback, jaki otrzymałam po szkoleniu.

Ludzie tacy, jak Wy sprawiają, że to co robię ma sens  Dziękuję!

Powrót do Polski okazał się bardzo owocny. Najpierw przemiły taksówkarz zawiózł mnie do ulubionego hotelu profesora Tolkiena, gdzie w pokoju 205 czekała na niego zawsze wierna wena twórcza. Tego poranka zabrałam ją ze sobą, więc póki co, nikt inny oprócz mnie z niej nie skorzysta. Ok, ok za jakiś czas ją oddam ;)  Po południu miałam okazję odwiedzić salony urody w słonecznym Southampton i poznać ludzi, zainteresowanych programem beautymenago oraz moimi szkoleniami. Tuż przed przed samym odjazdem pociągu w stronę London Waterloo wypiłam herbatkę z przemiłą kobietą, o której jeszcze będzie bardzo głośno w branży beauty. Southampton - jesteśmy w kontakcie!  W samolocie usiadłam obok niezwykle charyzmatycznej osoby, lecącej z Londynu do Warszawy, w celu poprowadzenia prelekcji w Hotelu Mariott. Kiedy w tym samym samolocie i  tym samym rzędzie spotkają się dwaj szaleni szkoleniowcy, to podróż mija (za) szybko, a potem powstają plany na ciekawe szkolenia...

Już dziś zdradzę Wam, że szykuję wyjątkowe wydarzenie w Londynie, a potem w Polsce...

Szczegóły wyślę niebawem wszystkim, którzy zapiszą się do Newslettera. Tak, tego tu po prawo -->

Tymczasem zamieszczam opinie, jakie otrzymałam po moim szkoleniu w Bournemoth

i obiecuję, że odpiszę wszystkim, którzy odezwali się do mnie via email, ponieważ przygotowałam dla Was niespodziankę.  
 

Opinie: 3


Magdalena Jurkowska, Beauty & Hair Salon Magdalena, Oxford, Anglia

Brałam udział w poniedziałkowym szkoleniu i chciałabym podzielić się z Panią moja opinią na temat wykładu. Po pierwsze, DZIEKUJE! DZIEKUJE! DZIEKUJE! Wykład był niesamowity. Czułam sie jak zahipnotyzowania. Jakbym na sali była obecna tylko ja i Pani. Otrzymałam odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania, mimo ze ich nie wypowiedziałam na głos. Rewelacja! Dostałam przysłowiowego "kopa" i juz po powrocie do domu wzięłam kartkę i spisałam wszystko to co chce i musze zmienić w moim salonie. Dziękuje raz jeszcze i serdecznie pozdrawiam


Aleksandra Mzyk, Wielka Brytania

Uczestniczyłam w Pani ostatnim szkoleniu w Bournemouth. To była najlepsza część na całym szkoleniu. Pełen profesjonalizm, przygotowanie, prowadzenie, mega ilośc niesamowitych informacji płynnie przechodzacych od customer service przez HR i management aż do marketingu i upsellingu. Do tego przykłady z życia wziete. Nie wiem czy zauwazyła Pani ale uczestnicy siedzieli cicho bo... słuchali a raczej chłoneli wiedze :) Obserwuje pare osób, które zajmują sie szkoleniami z zakresu beauty oraz zarządzaniem salonami, ale Pani potrafi przekazac tą wiece w sposób bardzo łatwy, czytelny, zrozumiały, ze spokojną energią - a to rzadkość,  tak trzymać. Zdecydowanie chcę więcej :) Mam nadzieję,że pojawi sie Pani na kolejnym szkoleniu.


Ewa Kornata, Beauty Pub, Londyn, Wielka Brytania

Zacznę od tego ze ciężko napisać, co się czuło/opinię na temat Pani prelekcji, bo czasem odczucia trudno opisać. Na Facebooku napisała Pani, że przed wystąpieniem miała Pani motylki w brzuchu i muszę przyznać, że u mnie się one pojawiły podczas Pani wystąpienia. Sam ton Pani głosu sprawił ze człowiek sobie myśli "kurde kupiłabym wszystko co Pani zaproponuje :) " Dużo cennych uwag wyniosłam i słuchałam wystąpienia z należytą uwagą. Poświęciła Pani czas na odpowiedź na każde pytanie, czego nie można było powiedzieć o pierwszej prelekcji, w której Pani X miała na tyle ograniczony czas, ponieważ chciała pojechać zwiedzać Stonehenge, że zbyła pytanie jednej z uczestniczek kursu. Wracając do tematu: podczas wystąpienia miało się wrażenie, że jest to przyjacielskie spotkanie z "Ciocią dobra rada," jak również widać było że Pani praca to Pani pasja i gdyby był czas to opowiadałaby Pani bez końca :) 

Przejdę do zakończenia :) Po prelekcji człowiek miał ochotę pędzić do swojej pracy i wdrażać wszystkie wskazówki, ja dostałam napewno dużą dawkę energii i po skończeniu prelekcji czułam podniecenie na samą myśl, co zmienię w sobie i u siebie w pracy. Dziękuje, to było naprawdę wartościowe szkolenie dzięki Pani.